Ubezpieczenie za pobyt w szpitalu to niezwykle przydatny produkt, który pozwoli nam na uzyskanie dodatkowych środków w razie koniecznej hospitalizacji. Posiadanie takiej polisy to świetne zabezpieczenie na wypadek choroby, która będzie od nas wymagała co najmniej kilkudniowego przebywania na terenie wybranego ośrodka medycznego. Jednak podobnie jak w przypadku innych ubezpieczeń, również i tutaj istnieją sytuacje, gdy ubezpieczyciel będzie mógł odmówić wypłaty odszkodowania. Jakie są zatem wyjątki?

Czym jest ubezpieczenie za pobyt w szpitalu?

Ubezpieczenie za pobyt w szpitalu to w gruncie rzeczy rozszerzenie polisy na życie. Decydując się na jej zakup, możemy także rozważyć wszelkie dodatkowe usługi, które pozwolą na zwiększenie zakresu ochrony. Możliwość otrzymania pomocy finansowej, kiedy na skutek choroby lub wypadku będziemy musieli zostać poddani hospitalizacji, to skuteczny sposób na zabezpieczenie swojego zdrowia. Nierzadko także możemy wówczas liczyć na wsparcie w razie konieczności późniejszej rehabilitacji lub opieki w domu.

W zależności od towarzystwa ubezpieczeniowego, ubezpieczenie za pobyt w szpitalu może mieć różną nazwę – często spotykane jest chociażby „leczenie szpitalne” – zdarza się także, że ubezpieczyciele różnie definiują sam pobyt w szpitalu. Zazwyczaj jest to leczenie stacjonarne, które trwa bez przerwy co najmniej kilka dni (ile dokładnie – zależy od ubezpieczalni), obejmujące takie placówki jak:

  • hospicja;
  • sanatoria;
  • szpitale rehabilitacyjne;
  • oddziały dzienne i wyspecjalizowane, np. odwykowe;
  • placówki wchodzące w skład lecznictwa uzdrowiskowego;
  • placówki dla przewlekle chorych.

Wybierając ubezpieczenie szpitalne, warto także zwrócić uwagę na to, czy działa ono również poza granicami kraju. W przeciwnym wypadku może się okazać, że na czas wyjazdu do innego państwa będziemy musieli wykupić jeszcze jedną polisę, która zapewni nam bezpieczeństwo również w trakcie zagranicznego urlopu.

Jak kupić ubezpieczenie za pobyt w szpitalu?

Oczywiście wszystko zależy od tego, z usług jakiego towarzystwa ubezpieczeniowego postanowimy skorzystać. Na rynku jest dostępnych wiele ofert dotyczących ubezpieczenia szpitalnego, dlatego warto zestawić ze sobą co najmniej kilka z nich i je porównać. W ten sposób łatwiej nam będzie zdecydować się na wariant, który odpowiada nam najbardziej nie tylko ze względu na proponowane warunki, ale także wysokość składki.

Cena takiego ubezpieczenia jest uzależniona od kilku czynników. Pod uwagę brany jest wiek ubezpieczonego oraz jego aktualny stan zdrowia – w ten sposób ubezpieczyciel może ocenić ryzyko. Dodatkowo liczy się suma ubezpieczenia oraz częstotliwość opłacania składki (zazwyczaj wybierana jest opłata miesięczna).

Przed podpisaniem umowy warto spotkać się z przedstawicielem towarzystwa ubezpieczonego, tak by wspólnie z nim omówić ewentualne wątpliwości. 

W jakich przypadkach nie otrzymamy odszkodowania z ubezpieczenia szpitalnego?

Zazwyczaj, żeby móc liczyć na wypłatę świadczenia, jakie gwarantuje ubezpieczenie za pobyt w szpitalu, musimy przebywać całodobowo na terenie placówki przez co najmniej kilka dni. Dopiero wtedy polisa rzeczywiście zadziała – odszkodowanie jest następnie wypłacane za każdy dzień hospitalizacji. Dzięki temu możemy pokryć wszelkie bieżące koszty związane z leczeniem bądź też wesprzeć rodzinę, jeśli nasza praca jest podstawowym źródłem dochodów, a ze względu na chorobę lub uraz nie możemy jej tymczasowo wykonywać.

Istnieją jednak pewne wyjątki, kiedy bez względu na czas hospitalizacji ubezpieczyciel będzie mógł odmówić wypłaty odszkodowania. Zwykle dotyczy to okoliczności zdarzenia – jeśli zostanie stwierdzone, że ubezpieczony sam działał na własną szkodę, świadczenie nie będzie przysługiwać. Mowa tu o udziale w bójce, strajkach i wszelkich rozruchach, prowadzeniu pojazdu bez posiadania uprawnień, a także pozostawaniu pod wpływem substancji odurzających.

Zdarza się też, że odszkodowanie nie obejmuje pobytu w szpitalu związanego z ciążą, operacją plastyczną, a nawet chorobą psychiczną. Dlatego też należy dokładnie przestudiować umowę, żeby upewnić się, kiedy obowiązują tzw. wyłączenia odpowiedzialności.